Related Reviews
The Telegraph
4 Stars
"Communicating real, heart-felt emotion is what this cabaret singer is all about."
more >>
Bebop Spoken Here
...I can only describe the experience as WOW! See her for yourself.
more >>
Three Weeks
5 Stars
Barb Jungr Sings Nina Simone - live at Edinburgh Festival Fringe
more >>
Coda (Ireland)
Simply an exceptional interpreter.
more >>
Rock 'n' Reel
3 Stars
Barb Jungr, who has previously interpreted Bob Dylan and Jacques Brel, pays homage to Nina Simone over eleven songs.
more >>
Atlantic Audio Society
She makes the often-copied songs her very own.
more >>
The Jazz Rag
A constantly-gripping programme.
more >>
Jazzwise
3 Stars
Jungr's phrasing and ability to slide across end rhymes in to the next line are the stuff of revelation.
more >>
Record Collector
4 Stars
A fabulous new album by Barb Jungr
more >>
The Independent
Jazz Album of the Week: Classy doesn't begin to sum it up.
more >>
The Times
3 Stars
Imaginative arrangements of tunes associated with Nina Simone.
more >>
The Scotsman
3 Stars
At first glance the title might lead you to expect another foray into Dylan territory, but the sub-title. "Hymn to Nina", reveals the real subject of this latest outing.
more >>
Blues Art Journal
Nina's fans will be delighted with this joyous set, as no doubt will be Barb's too.
more >>
Scotland on Sunday
3 Stars
Jungr's pure, throaty vocals have a fluidity and agility which allow her to pull off the trickiest numbers with graceful ease.
more >>
Evening Standard
Barb Jungr is neither jazz diva nor blues belter, but she does have a compelling way of injecting truth into a song.
more >>
The Sunday Times
4 Stars
The real pleasure lies in the typically thoughtful juxtapositions of material
more >>
The Independent
4 Stars
The most startling pieces here are the medleys.
more >>
Uncut
Brave Simone tribute from classy British-based jazz singer.
more >>

Barb Jungr - Just Like a Woman (hymn to Nina) - High Fidelity (Poland)


16 May 2008
High Fidelity (Poland)
JAKOSC DZWIEKU
4½ Stars

Bardzo lubie plyty Barb Jung. Przede wszystkim Love Me Tender (LINN Records, AKD 255, SACDmch/st/HDCD) z jej wersjami utworów Elvisa Presleya (1935-1977). Nowa plyta to równiez hold, tym razem dla Niny Simone (1933-2003), artystki poruszajacej sie po pograniczach jazzu, bluesa, rythm&bluesa i soulu. Przy nagraniu plyty towarzyszyli wokalistce tacy muzycy, jak David Thomson na kontrabasie i Mark Lockheart na saksofonach i klarnetach. Jak to ostatnio z niemal wszystkimi plytami Linna bywa, tak i ta zostala wydana w formacie SACD - zarówno stereo, jak wielokanalowym - z warstwa HDCD dla odtwarzaczy CD i HDCD. Niestety, to jest dla mnie spory brak, nie ma zadnych dokladniejszych informacji o warunkach nagrania, ustawieniu, sprzecie itp., poza tym, ze rejestracja zostala dokonana w studiach Livingston w dniach 19-21 listopada 2007. Krótki termin gwarantuje, ze wiekszosc zostala zarejestrowana na 100 %, tj. z muzykami grajacymi jednoczesnie. To, jak na wytwórnie o audiofilskich korzeniach, troche za malo. Najprawdopodobniej przy nagraniu korzystano z dwóch osobnych torów (ze wspólnym mikrofonem) - cyfrowym DSD dla rejestracji SACD oraz analogowym dla HDCD. Wybaczam to jednak, poniewaz okladka plyty jest genialna. Wspomnijmy jeszcze, ze na stronie firmowej LINN-a plyta oferowana jest w kilku formatach do sciagniecia, takze w formacie Studio Master - FLAC 24 bity/88,2 kHz.

Werbel otwierajacy i zarazem plyte utwór Black is the Colour... jest niesamowicie naturalny i ma wspaniala dynamike. Juz on sam moze sluzyc do przetestowania systemu z jego czystosci i braku kompresji. Otoczony delikatnym poglosem ustawiony jest z prawej strony, nieco za glosnikiem. Tak zreszta brzmi wiekszosc instrumentów na tej plycie - ma dokladny rysunek i naturalny charakter. Moze czasem wolalbym, zeby miedzy instrumentami bylo cos wiecej, cos, co wystepuje na plytach jazzowych z lat 1954-1960, ale ostatecznie nikt jeszcze tej sztuki nie powtórzyl. Jak na wspólczesna realizacje mamy do czynienia z bardzo dobra robota. Takze poglosy sie podobaja, bo przestrzen rysowana jest z rozmachem, wypelnieniem i skupieniem. Swietnie brzmi kontrabas. Jest duzy, ale zachowane zostaly jego proporcje w stosunku do innych instrumentów. Ma twarde uderzenie, jak w rzeczywistosci, ale i miekkie wybrzmienie - znowu, jak na zywo. Czasem zdarza sie, ze cos w nagraniu jest nie do konca idealne - np. nieco zgaszona perkusja w Just Like A Woman czy nie dosc dzwieczny fortepian w tym samym utworze - ale to szczególy, slyszane tylko dlatego, ze plyta ma generalnie bardzo wysoki poziom realizacyjny. Jedyna rzecza, która bym nieco zmienil jest glos Jungr, który wydaje mi sie nieco „podniesiony", tj. z zaznaczonym mocniej niz wymagalaby tego absolutna neutralnosc podniebieniem.
Bookmark and Share


Related Links

Barb JungrBarb Jungr
Just Like A Woman - Hymn To NinaJust Like A Woman - Hymn To Nina